Zupełnie przez przypadek trafiłem na prześmieszny film opowiadający o tym jak Microsoft przeprojektowuje opakowanie iPoda. Gdy faktycznie porównałem pudełka produktów Appla, to różnica jest znacząca. Gorąco polecam.
Słysząc słowo „informatyk” przeciętna młoda kobieta zaczyna sobie wyobrażać nudnego faceta w kraciastej koszuli włożonej w zaciągnięte po paszki spodnie, który nie potrafi porozmawiać na żaden inny temat poza światem komputerów i nowych technologii, a randka z nim to koszmar…
Czytaj więcej »
Dalszy ciąg luzowania krawata
Tego was nie nauczą na kursie prawa jazdy
- Pamiętaj, ze celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza!
- Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, ze ktoś cię stuknie z boku.
- Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
- Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdzaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
Z racji tego, że daaawno już nie było u mnie nic śmiesznego, tym razem podrzucam prawdy kinowe znalezione gdzieś, kiedyś na grupach dyskusyjnych,
25 prawd kinowych
- Ogromne nowojorskie apartamenty sa dostępne dla każdego przeciętnego mieszkańca, wszystko jedno czy jest bezrobotny, czy nie.
- Przynajmniej jedno dziecko z każdej pary bliźniaków jest diabłem wcielonym.
- Jeśli musisz rozbroić bombę i zastanawiasz się, który kabel przeciać, nie martw się, zawsze wybierzesz właściwy kolor.
- Większość laptopów ma możliwość ominięcia zakłóceń komunikacyjno-transmisyjnych spowodowanych przez OBCYCH.
- Nie ma znaczenia, na jakim poziomie znasz sztuki walk Wschodu (jeśli w ogóle znasz). Twoi wrogowie będą spokojnie czekać i atakować cię jeden po drugim, tańcząc wokół ciebie dopóki ich nie unieszkodliwisz.
Z racji tego, że posiadam dosyć bujne życie motoryzacyjne (średnio 2 razy do roku zaliczam kasację auta) udało mi się skasować auto marki Ford Fiesta zasłużony rocznik 95. Wartość auta była raczej sentymentalna, dlatego odeszła z wielkim hukiem pod kołami 30 tonowego tira. To co zostało znajduje się w dobrze strzeżonym tajnym miejscu. Niestety nasz pies ma jeszcze większy sentyment do Fiesty niż jej właścicel (moja małżonka) i pomimo tego, że auto nie jeździ (co zrobisz.. nie jeździ) to namiętnie pakuje się do niego zamiast do nowego Hiluxa,
który to stał się oficjalnie naszym nowym i jedynym pojazdem od 9 sierpnia 2008. Postaram się conieco o nim napisać, bo sprawia mi przeogromną radość. Muszę tylko znaleźć wolną chwilę.


Ostatnie komentarze