Luty obfitowal we wszelkiego rodzaju awarie i kłopoty związane z moimi serwerami. Nie wiem czy to kwestia pecha, czy tego, że od jakiegoś czasu wszystko działało już dobrze.
Metodologia awarii jest zawsze taka sama:
- występują w momentach, w których najmniej się ich spodziewasz,
- pojawiają się z najmniej oczekiwanej strony,
- zawsze obrywa Ci się za coś czego nie mogłeś przewidzieć
Tradycyjnie już podczas moich przygód z rewritami, .htaccess i innymi pojawił się prosty problem do rozwiązania. Strona ma automatycznie ładować przedrostek www do każdego adresu, oczywiście jeżeli idzie po SSL to redirect ma być na jedynie słuszny adres. Opis tej operacji poniżej.
Ostatnie komentarze