Dec 18

Temat wirtualizacji przewija się u mnie w firmie regularnie. Ostatnio nawet jeden z czytelników zadał mi bardzo proste i ważne pytanie “Po co ?”. Odpowiedź jest bardzo prosta – wydajność współczesnych komputer jest masakryczna. Niestety a może i stety, większość systemów operacyjnych / oprogramowania wykorzystuje tutaj zeledwie kilka procent / kilkadziesiąt procent mocy obliczeniowej naszych potworów (no… może poza wyjątkami z Micro$oftu, który nie robiąc nic zajmuje 100% mocy procesora). Często pojawiają się bardzo fajne dystrybucje (albo jak to ładnie nazywa VMware: Virtual Appliance) różnych systemów i oprogramownia w postaci obrazów ISO, które możemy instalować na poszczególnych maszynach. Najlepszymi przykładami są wspominany wcześniej FreePBX. Do moich ulubionych programów należą też m0n0wall – genialny w swojej prostocie i możliwościach firewallo-router, oraz askozia - centralka PBX na bazie m0n0walla. Aplikacje te można instalować na osobnych maszynach, ale… po co nam 10 komputerów jak mamy jedną 2 procesorową/rdzeniową maszynę która leży odłogiem, albo ma zajętość czasu procesora rzędu 10% :) Czasami też sprawdzić coś trzeba na starym Windows 98, albo pod konkretną odmianą wybranego systemu. Wtedy wystarczy uruchomić jakieś środowisko do wirtualizacji – VMware, VirtualBox czy Q (celowa pomijam Virtual PC z M$ bo produkt ten wydaje mi się mocno chybiony).

Czytaj więcej »

Dec 10

VirtualBoxDo tej pory do wirtualizacji używałem wyłącznie VMware w najróżniejszych odmianach. Zaczynając od VMware Worksation, kończąc na VMware ESXi, którego wymagania sprzętowe zabijają najstarszych górali. Ostatnimi czasy podjąłem decyzje o powrocie do wirtualizacji poszczególnych podsystemów w mojej firmie, a co za tym idzie jedna z maszyn pracujących jako centrala VoIP w oparciu PBX in a Flash oddała swoje zasoby na rzecz Debiana i… nowej centralki VoIP :)

Czytaj więcej »