
Jako, że w życiu nie ma lekko to i z moją Vyattą pojawił się problem. Oczywiście wpadłem na sposób jego rozwiązania, ale regułka nie chciała działać za żadne skarby. Na szczęście problem okazał się być sprzętowy (a raczej czeski sprzętowy – źle wpięte kable do kolejnych interfaców). Problem zasadniczo dotyczył takiego wydarzenia:
Nadszedł ten moment, kiedy jestem zmuszony w końcu zabrać się za konfigurację mojej ulubionej Vyatty. Sprawa jest tradycyjnie prosta
Wyszło mi na to, że będę udostępniął internet po sąsiedzku co za tym idzie wyszło na to, że najlepiej będzie jeżeli całość zestawie na osobnym interfejsie.
Moja słaba aktywność w ostatnim okresie nie oznacza wcale, że nie będę nic pisał. Po prostu byłem na “prawdziwym” urlopie pierwszym od… n-lat
Urlop był baaardzo udany, parę fotek można znaleźć na Picassie. Co w przygotowaniu ? Czym się ostatnio zajmuję? Na pewno opiszę jak zrobić statystyki dla Vyatty przy pomocy RRD Toola, bo tym się bawiłem. Na pewno napiszę też parę słów o separacji sieci też pod Vyattą bo też mnie czeka w najbliższych dniach. Poza tym nowych odkryć i fascynacji brak. No może poza Szwajcarią, która ostatnio odwiedziłem.
W ramach cotygodniowego kursu pt. “Jaki router mam wybrać ?” przedstawimy krótki opis i pierwsze wrażenia z Vyatty. Jest on przedstawiany jako Open-Sourceowa alternatywa dla Cisco. System ten ma oczywiście dwie “wersje” czyli komercyjną i nie, my z wiadomych względów zajmiemy sią tą drugą. System jest na tyle “poważny”, że nie oferuje na dzień dobry żadnego GUI. Oparty jest na Debianie, ma bardzo intuicyjny system konfiguracji i rewelacyjną dokumentację. Instalka zajmuje niecałe 190MB (sporo jak na system bez GUI). Ale wszystko idzie bardzo sprawnie. System jest w postaci LiveCD także, tylko po uruchomieniu możemy się cieszyć właściwym systemem. Czytaj więcej »


Ostatnie komentarze