Ponieważ ostatnimi czasy jestem permamentnie zarobiony to i na blogowanie mam mniej czasu. Nie mniej jednak dzisiaj korzystając z wolnej chwili postanowiłem odrobine zupgradowac mój serwer operaty o Xena. Wiadomo – więcej RAMu, dodatkowe karty sieciowe no i dodałem kolejny dysk. Niestety po reboocie jakoś system nie znalazł ani nowej karty sieciowej, ani kolejnego dysku…
Czytaj więcej »
Opiszę tutaj prosty i szybki sposób na instalacje VMware na Debianie (4.1) instalujemy VMware server w wersji 2.0.0. Wszystko za free do pobrania z sieci
Debian w wersji podstawowej, bez żadnych wodotrysków – czyli base + ssh
Temat wirtualizacji przewija się u mnie w firmie regularnie. Ostatnio nawet jeden z czytelników zadał mi bardzo proste i ważne pytanie “Po co ?”. Odpowiedź jest bardzo prosta – wydajność współczesnych komputer jest masakryczna. Niestety a może i stety, większość systemów operacyjnych / oprogramowania wykorzystuje tutaj zeledwie kilka procent / kilkadziesiąt procent mocy obliczeniowej naszych potworów (no… może poza wyjątkami z Micro$oftu, który nie robiąc nic zajmuje 100% mocy procesora). Często pojawiają się bardzo fajne dystrybucje (albo jak to ładnie nazywa VMware: Virtual Appliance) różnych systemów i oprogramownia w postaci obrazów ISO, które możemy instalować na poszczególnych maszynach. Najlepszymi przykładami są wspominany wcześniej FreePBX. Do moich ulubionych programów należą też m0n0wall – genialny w swojej prostocie i możliwościach firewallo-router, oraz askozia - centralka PBX na bazie m0n0walla. Aplikacje te można instalować na osobnych maszynach, ale… po co nam 10 komputerów jak mamy jedną 2 procesorową/rdzeniową maszynę która leży odłogiem, albo ma zajętość czasu procesora rzędu 10%
Czasami też sprawdzić coś trzeba na starym Windows 98, albo pod konkretną odmianą wybranego systemu. Wtedy wystarczy uruchomić jakieś środowisko do wirtualizacji – VMware, VirtualBox czy Q (celowa pomijam Virtual PC z M$ bo produkt ten wydaje mi się mocno chybiony).


Ostatnie komentarze